Abstrakcyjny humor pracodawcy. Jesteś na tak?

Śmiech to zdrowie. Podobno samo myślenie o śmiechu wywołuje w naszym organizmie wzrost endorfin, czyli hormonów szczęścia. I o ile w komunikacji produktów i usług poczucie humoru jest dziś jednym z podstawowych zabiegów komunikacyjnych, w rekrutacji jest go jakby mniej. Szczególnie śmiechu w wersji … abstrakcyjnej. A może nie mam racji?

Czy poczucie humoru w komunikacji z kandydatem ma sens?

Humor w komunikacji marketingowej ma bez wątpienia wiele zalet:

  • ułatwia zapamietywalność przekazu,
  • łączy odbiorców (szczególnie jeśli nawiązuje, dla ważnego dla nich insightu),
  • autor żartu, który rozbawi zostaje w pamięci odbiorców na dłużej,
  • poczucie humoru może zwiększyć szasne na wiralowe rozniesienie się komunikatu (rozrywka to wciąż najczęstszy powód, dla którego Polacy korzystają z social mediów)
  • nachalna, monotonna komunikacja reklamowa nudzi i często zlewa się w jeden komunikat. Żarty pozwalają przełamać ten schemat i przykuć uwagę grupy docelowej.

Najlepiej jest oczywiście wtedy, gdy firma potrafi śmiać się sama z siebie. Wyśmienicie poradził sobie z tym Amazon – rzućcie okiem na kampanię, która pokazana została podczas tegorocznego finału Super Bowl (zresztą temat pracy w Amazonie jest tłem do całej reklamówki).

Czy wpływ humoru na przekaz da się zbadać?

Jednak jak pokazują dość stare, ale wciąż ciekawe wyniki badania MillwardBrown pt. Humor jako narzędzie strategii marketingowej (które znalazłam u tekstowni.pl), dowcipem bez wątpienia można zwrócic uwagę odbiorców, ale nie jest on aż tak skutecznym narzędziem persfazji, jak moglibyśmy przypuszczać.

W tym samym badaniu pokuszono się o wyróżnienie obszarów, które najbardziej śmieszą Polaków.

Kluczowy wydaje się jednak fakt, że różne poczucie humoru charaktrystyczne jest dla różnych grup odbiorców. A trafienie z humorem w ich gusta jest przecież kluczowe. Po raz kolejny wracamy więc do tematu grup docelowych i bardzo szczegółowego ich poznania – nie tylko przez pryzmat wyzwań zawodowych, ale (przede wszystkim) w kontekście życia prywatnego. Bo z jednej strony humor nie tylko musi być śmieszny dla naszych odbiorców, ale nie można być też dla nich całkowicie dyskwalifikujący. Jak przekonują autorzy raportu

Po pierwsze, humor nie jest narzędziem absolutnie uniwersalnym – w populacji występuje znaczącej wielkości segment, którego zaangażowania nie jest na niego podatne. Po drugie, humor nie jest też neutralnym narzędziem budowania wizerunku. Reklamy, w których pojawia się humor stają się atrakcyjne lub są odrzucane przez określone segmenty ludzi. Jednym słowem – albo się śmiejmy, albo nie. A cisza usłyszana po dopiero co opowiedzianym żarcie to najgorsze co może się wydarzyć.

Kim są Twoi odbiorcy? 3 popularne błędy, których należy unikać przy tworzeniu person

Poczucie humoru to ważna sprawa

Poczucie humoru odgrywa bardzo ważną rolę w życiu człowieka i pracodawcy. Niech potwierdzeniem tego będzie choćby fakt, że wśród ogłoszeń opublikowanych na Pracuj.pl znalazło się ponad 160, które właśnie do niego się odwoływały.

Pamiętajmy też, że o humorze trudno jest pisać. Trzeba go usłyszeć, przeczytać, zobaczyć, po prostu poczuć. Choćbyśmy zapewniali naszych kandydatów, że jesteśmy najzabawniejszym zespołem pod słońcem, na koniec dnia musi on sprawdzić, czy jego poczucie humoru jest podobne.

Jak humor abstrakcyjny sprawdza się w świecie HR?

#1 Pracuj.pl

Moje subiektywne zestawienie rozpoczyna wspomniany wyżej już Pracuj.pl, którego działanie zainspirowało mnie do zgłębienia tematu abstrakcyjnego/subiektywnego humoru w komunikacji pracodawców. To świeża współpraca serwisu z AszDziennikiem. Osobiście uważam, że pod kątem EB-owym czy rekrutacyjnym jest to obszar praktycznie niewykorzystany. A szkoda 🙂 Może znajdzie się wśród Was ktoś, kto pójdzie tą drogą 🙂

#2 Dallas Restaurant Bar

Doceniam zrozumienie insightu, wyzwań stojących przed kandydatem i umiejętność podejścia do całości z przymróżeniem oka 🙂

#3 Burger King

O Królu Burgerów przypomniała mi Edyta Sander  (dziękuję!) podczas dyskusji na grupie EBMasters to My. Burger King znany jest ze swoich ostrych i bezkompromisowych działań reklamowych oraz ciętego języka w komunikacji. Poniżej przykła jednej z ostanich ripost, którą zdobył serce użytkowników Twittera.

Nie inaczej jest więc w komunikacji pracodawcy. Burger King lubi być kontrowersyjny, takie jest jego firmowe DNA.

#4 Kantega

Ta norweska firma z branży IT stworzyła wideo, w które niczym najwyższej klasy film przyrodniczy pokazuje tajemnicze życie gatunków pracowników zespołach IT.  Wideo zdobyło 180 tysięcy udostępnień, 60 tysięcy komentarzy, 200 tysięcy reakcji oraz ponad 23 miliony odsłon. A jak Wam się podoba?

#5 CodeTwo (HRejterzy)

HRejterzy to, jak czytamy na stronie firmy CodeTwo, cała seria filmów, która pokazuje metafizyczność jej ekipy. Trudno się z tą deklaracją nie zgodzić 🙂

#6 YES

Ten film miałam dodać przy okazji tekstu o YouTube’ie , finalnie tam się nie znalazł. Ląduje więc tutaj. Real time marketing nawiązujący do aktualnej sytuacji politycznej – dla jednych  może być to produkcja po bandzie, jednal niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto choć raz nie miał ochoty zrobić jak Theresa May 🙂

YouTube. Czy na pewno wykorzystujesz drzemiący w nim potencjał?

#7 Betts

Na koniec zostawiam przypadek, z którym sporo czytelników może się (nie) identyfikować. Ciekawa jestem co sądzicie o filmie pokazującym pracę w agencji rekrutacyjnej.

A jakie są Wasze ulubione przykłady abstrakcyjnego (czyli czarnego, ironicznego, sarkastycznego lub po prostu odjechanego) humoru w komunikacji HR? Dajcie koniecznie znać w komentarzach lub na Facebooku i Linkedinie.

A jeśli podobał Wam się ten post – nie wahajcie się puścić go dalej w świat 🙂

Miłego dnia!

Maja