Pracodawca + influencer? To może się udać! Blogerzy, YouTuberzy w służbie marki pracodawcy

Czy blogi, kanały na YouTube, Instagramie czy Snapchacie mogą być skutecznym narzędziem komunikacji employer brandingowej? Oczywiście! Influencerzy, czyli liderzy opinii w sieci skutecznie zmienili układ sił na światowym rynku reklamy, stając się przekaźnikiem pomiędzy markami a konsumentami. W ciągu ostatnich kilku miesięcy spojrzenie wszystkich – konsumentów i marek, skierowane jest właśnie w kierunku liderów opinii online. Zresztą, zobaczcie sami, wykres Google Trends nie kłamie.

Takie frazy jak „influencer” czy „influencer marketing” zyskały na popularności w ciągu kilku ostatnich lat. Źródło: trends.google.pl

Dlaczego liderzy opinii online cieszą się aż takim zainteresowaniem?

[…] Nie dziwi rosnąca rola web influencerów (blogerów, youtuberów, snapchaterów, vinerów, instagramerów etc.) – zwykłych ludzi, „znajomych z sąsiedztwa”, którzy dzięki internetowi osiągnęli sukces. Dla millenialsów czy generacji Z web influencerzy są dziś ważniejsi i bardziej wpływowi niż celebryci.
– Natalia Hatalska (wstęp do raportu Rola blogerów i youtuberów we współczesnym świecie)

Korzyści ze współpracy z influencerami

Po pierwsze, influencerzy mają realne przełożenie na swoich czytelników:

Źródło: Rola blogerów i youtuberów we współczesnym świecie, 2016

Ich czytelnicy śledzą je, by się czegoś nauczyć, żeby być na bieżąco, ale też by zdobyć specjalistyczną wiedzę.

Źródło: Rola blogerów i youtuberów we współczesnym świecie, 2016

Jak przyznają sami marketerzy największą korzyścią ze współpracy z influencerami jest dotarcie do odpowiedniej grupy docelowej (82%) i wiarygodność publikowanych treści (49%) – źródło: whitepress.pl.

Skoro blogi i vlogi tak dobrze sprawdzają się jako przekaźnik pomiędzy markami a konsumentami, nie widzę powodu, dla którego nie mogą być wykorzystywane jako narzędzie komunikacyjne pomiędzy marką pracodawcy a jej odbiorcami. Zresztą widać już pierwszych, odważnych pracodawców, którzy do współpracy zapraszają liderów opinii online. Przykładem działań influencer marketingowych pracodawcy jest choćby kampania GE, w ramach której Lena Dunham (autorka i scenarzystka serialu Girls, prowadząca też stronę LennyLetters.com) przeprowadza wywiad z Beth Comstock, wiceprezesem GE.

Pamiętajcie, że influencerami mogą być też Wasi pracownicy. Jak w przypadku autora kanału DevTips, który pracuje w Google. I jest prawdziwym ambasadorem marki w sieci.

Ale nie samymi przykładami z zagranicy człowiek żyje. Tym bardziej, że na naszym polskim podwórku dzieją się ciekawe rzeczy. Zobaczcie sami!

Case nr 1 – ey polska i jack gadovsky (YouTube)

Moim ulubionym przykładem jest bez wątpienia EY Polska, który wspólnie z Jackiem Gadzinowskim, autorem kanału Jack Gadovsky (ponad 460 tys. subskrybcji na YouTube) zrealizował już dwa filmy z cyklu Wjazd na chatę.  

Pierwszy, opublikowany w marcu 2016 roku do dziś obejrzało prawie 100 000 osób. W 7-minutowym filmiku youtuber odwiedza warszawskie biuro EY Polska, poznaje kilku pracowników firmy i na własnej skórze testuje udogodnienia, z jakich może korzystać jej zespół.

Poniższy, drugi film z serii to prawdziwa świeżynka. Od 23 marca 2017 obejrzało go już 27 tys osób! W filmie wciela się w rolę audytora EY Polska. Mogłoby się wydawać, że tej pracy zwyczajnie nie da się pokazać w ciekawy sposób. A jednak!

Case nr 2: Credit Agricole i Andrzej Tucholski (blog)

Na współpracę z innym influencerem zdecydował się natomiast bank Credit Agricole. Firma wspólnie z Andrzejem Tucholskim (www.andrzejtucholski.pl) realizuje cykl Doskonały start po studiach. Teksty mają pomóc czytelnikom bloga lepiej zaplanować swoją karierę i odnaleźć się na dynamicznie zmieniającym się rynku pracy.

Każdego roku mury uczelni w Polsce opuszcza około 400 tysięcy absolwentów. A przecież pracy szukają też ludzie w trakcie edukacji, bez edukacji oraz ci ze sporym doświadczeniem. Jak sobie poradzić na takim rynku? Jak mieć doskonały start po studiach?
– Andrzej Tucholski

Źrodło: andrzejtucholski.pl

W artykule bloger zaprasza czytelników do udziału w dniach kariery organizowanych przez bank. Na reakcję czytelników nie trzeba długo czekać.

Źródło: andrzejtucholski.pl

Case nr 3: Targi pracy Absolvent Talent Days

Influencerów (w tym roku wśród gości znaleźli się m.in. Włodek Markowicz, Łukasz Jakóbiak czy Shiny Syl) do współpracy zapraszają też organizatorzy Absolvent Talent Days. Z poprzednich edycji targów pracy można wnioskować, że chętnych do spotkań z gwiazdami sieci wśród młodych uczestników targów pracy nie zabraknie.

A czy Wy widzicie możliwość współpracy pracodawców z influencerami? Jestem bardzo ciekawa Waszych komentarzy.

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

A Ty, nie chciałbyś pracować krócej w piątek?

Pisałam już kiedyś (na przykładzie szwedzkiej Toyoty) o nadchodzącej erze 30-godzinnego tygodnia pracy. O ile w polskich warunkach 6-godzinny etat wydaje się wciąż odległą przyszłością, coraz więcej firm z rodzimego podwórka decyduje się na wprowadzanie rozwiązań pośrednich, wspierających work-life balance pracowników. Należy do nich m.in. skrócenie czasu pracy w piątki. Jestem wielką fanką tego typu inicjatyw. Uważam, że era 9-17 dobiega końca, a jedną z lepszych rzeczy, które może dać swoim ludziom pracodawca jest uelastycznienie ich czasu pracy (tutaj obalałam 4 mity nt. pracy zdalnej).

Warto zdać sobie sprawę, że Polacy są jednymi z bardziej zapracowanych w Europie. Jak czytamy w raporcie HRK  Work – life balance. Niewykorzystany potencjał:

W porównaniu z obywatelami innych krajów UE w pracy spędzamy sporo czasu. Z danych Eurostatu wynika, że pracujemy przeciętnie 40 godzin i 42 minuty tygodniowo. Dla porównania, statystyczny Europejczyk pracuje 37 godzin i 10 minut. Z badania „Efektywność a innowacyjność specjalistów i menedżerów”, […] wynika, że specjaliści i menedżerowie pracują przeciętnie 9 godzin i 30 minut dziennie, co daje 47 i pół godziny tygodniowo.

Pytanie czy ta pracowitość rzeczywiście przekłada się na produktywność i efektywność? Badania pokazują, że im więcej czasu pracownicy spędzają w biurze, tym ich produktywność spada. To m.in. dlatego za oceanem karierę robi termin Summer Fridays, w ramach których pakiet pracowniczych benefitów powiększany jest o … krótsze godziny pracy w piątki! Genialne w swojej prostocie, prawda?

dlaczego w ogóle warto rozważyć krótszy czas pracy w piątek?

Wraz z liczbą godzin pracy, spada produktywność pracowników. Jak donosi CNBC jest to szczególnie widoczne u osób, które spędzają w nim ponad 50 godzin tygodniowo. A do przepracowania przyznaje się dziś 87% pracowników. A osoby przemęczone, popełniają więcej błędów (deklaruje to 1/4 ankietowanych w badaniu Families and Work Institute). Paradoksalnie pracując mniej, jesteśmy bardziej efektywni. Bo tylko wtedy mamy czas na regenerację sił i wprowadzenie w życie zasad work-life balance. Sami pracownicy deklarują też, że mając większą równowagę pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym pracowaliby ponad 20% ciężej. Dziś tylko co 4 uważa, że ich firma wspiera work-life balance zespołu.

Zaangażowane zespoły największych organizacji na świecie bazują dziś przede wszystkich na… zaufaniu do swoich pracowników. Jak zwraca uwagę John Baldoni  firmy cieszące się wysokim poziomem zaangażowania deklarują o ponad 22% wyższą produktywność niż ich konkurenci i mają o 41% mniej wypadków w miejscu pracy. Nie są to jednak tylko puste szacunki. Liczba organizacji, które w pełni (nie tylko na papierze) ufają swoim pracownikom rośnie. Co ciekawe, przechodzą one od słów do czynów. To dlatego m.in. w Evernote pracownicy mają nienormowane urlopy. Kierownictwo firmy wyszło z założenia, że w ich najlepszej intencji jest zapewnienie zespołowi idealnych warunków do pracy. Jeśli ma w tym pomóc urlop – pracownicy powinni po prostu na niego jechać (czytaj cały wywiad w The New York Times).

Jakie rozwiązanie wybrać?

  • Pracownicy przez 4 dni pracują dłużej (np. 30 minut dziennie), by w piątek wyjść 2 godziny wcześniej. Z takiego rozwiązania korzysta m.in. Novartis (raport Work – life balance. Niewykorzystany potencjał. HRK, 2016)
  • Połowa każdego piątku jest wolna. Pracownicy przychodzą do biura tylko po to, by załatwić najważniejsze zadania, a później mogą cieszyć się weekendem.
  • Zdalne piątki. Pracownicy nie przychodzą do pracy, ale pracują zdalnie. Dzięki temu rozwiązaniu mogą powoli wchodzić w weekendowy klimat, równocześnie zajmując się służbowymi obowiązkami.
  • Wolne piątki. Po prostu. Z analiz CNN wynika, że z tak szczodrej polityk korzysta aż 14% amerykańskich przedsiębiorstw.

Jestem ciekawa Waszej opinii na temat krótszej pracy w piątki. Być może jest to inicjatywa, która sprawi, że Wasi pracownicy będą szczęśliwsi? A szczęśliwy pracownik, to zaangażowany i efektywny pracownik. Zobaczcie sami.

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Po co mi Twitter? Mam co najmniej 4 powody!

Marzec obfituje dla mnie w szkolenia. Wspólnie z HR-owcami z różnych regionów Polski rozmawiam m.in.  o kanałach social media, które warto wykorzystać w codziennej pracy. Podczas każdego takiego spotkania, mogę być pewna, że znajdzie się przynajmniej jedna osoba, która stwierdzi –Twitter? Po co mi Twitter? Z tego nikt przecież nie korzysta.

Nie będę się kłócić – Twitter bez wątpienia nie jest nad Wisłą numerem 1. A już na pewno nie w branży HR.  Dziennikarze, politycy, a nawet sportowcy jak najbardziej (wystarczy spojrzeć na poniższe zestawienie najpopularniejszych kont przygotowane przez Sotrender).

Zdecydowana większość branży HR, specjalistów ds. komunikacji wewnętrznej czy employer brandingu w social media ogranicza się do Linkedina i Facebooka, no może od czasu do czasu zaglądając (prywatnie lub służbowo) na Instagrama. Twitter to wciąż medium mocno niezrozumiałe, a przez to niechętnie odkrywane.

W tym kontekście warto zapoznać się z terminem współużytkowania, czyli korzystania z kilku serwisów społecznościowych jednocześnie. Jak pokazują wyniki raportu IRCenter aż 40% użytkowników Linkedin, korzysta właśnie z Twittera.

Mimo to mam wrażenie, że serwis traktowany jest jako mocno niszowy i trudny w obsłudze.

A przecież są na nim zarówno kandydaci, którzy dyskutują choćby o swoim candidate experience i wrażeniach z rekrutacji:

dostawcy usług dla branży HR:

Są też sami HR-owcy:

I pracodawcy:

Za co warto polubić Twittera?

WYSZUKIWARKA

Trudno nawet porównywać ją z wyszukiwarką Linkedina czy Facebooka. Ta Twitterowa działa bardzo sprawnie i wyszukuje nie tylko konta, ale też słowa kluczowe (niezależnie czy są oznaczone hashtagiem, czy nie). Pozwala to na bardzo szybką i stosunkowo dokładną analizę treści zamieszczanych w serwisie biorąc pod uwagę: posty, zdjęcia, wideo czy profile użytkowników.  Korzystam z niej bardzo często jeśli chcę zrobić sobie szybki monitoring danego tematu w ramach projektu realizowanego dla klientów, przed szkoleniem czy wystąpieniem na konferencji.

Można się z niej wyłapać sporo informacji o samych kandydatach, np. stosunku studentów do udziału w targach pracy:

Trendy

Moja druga ulubiona funkcja Twittera to bez wątpienia trendy.  Serwis dobiera je pod kątem wybranej lokalizacji. Dzięki nim można łatwo i szybko zorientować się, które tematy w naszej okolicy są teraz na topie.

Użytkownicy

Ostatnią i chyba największą wartością serwisu są jej użytkownicy. Nawet jeśli nie chcemy sami pisać, jest to narzędzie wręcz stworzone do monitorowania trendów i przyglądania się temu, czym żyje branża HR na świecie. Dobrze wiedzieć, że to właśnie na Twitterze bardzo często prowadzone się relacje z konferencji, spotkań czy prelekcji (większość z nich ma dziś swoje oficjalne hashtagi). Można na żywo czytać sprawozdania ze spotkań, dyskutować z uczestnikami czy zadawać pytania prelegentom. Ale inspirujące są już same konta takich osób jak Josh Bersin, Jurgen Appelo czy Laszlo Bock.  Możliwość obserwowania ich wpisów i włączania się w dyskusję jest naprawdę warta wykorzystania (jeśli chcecie sprawdzić, kogo ja śledzę na swoim Twitterze kliknijcie tutaj)

Hashtagi

Pisząc o Twitterze warto wspomnieć też o akcjach specjalnych z użyciem hasztagów. To rozwiązanie będzie szczególnie dobrze sprawdzać się w kontekście budowy strategii pracowników – ambasadorów marki w social media. Korzysta z niego m.in. holenderski oddział Deloitte (@DeloitteNL), który tweetując o firmie wykorzystuje hashtag #deloittemoments i do tego samego zachęca swój zespół.

Czytaj też:

4 POMYSŁY NA TO, JAK ZMIENIĆ PRACOWNIKÓW W PRAWDZIWĄ ARMIĘ

 

Jestem ciekawa, czy choć trochę udało mi się przekonać Was do ćwierkania na Twitterze. Jeśli tak, zapraszam do siebie na @majagojtowska.

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Indeks szczęścia w pracy. 3 sposoby na uszczęśliwienie pracowników

Jak pokazują wyniki tegorocznego badania Universum: Global Workforce Happiness IndexPolacy znajdują się w trzeciej dziesiątce (28. miejsce) zestawienia najszczęśliwszych pracowników na świecie. Liderami rankingu są kraje Beneluksu i Europy Północnej: Dania, Norwegia, Szwecja, Austria, Holandia, Belgia i Finlandia. Wysoko w zestawieniu  (aż na 3 miejscu) uplasowała się również Kostaryka. Na co zwracali uwagę eksperci Universum określając poziom szczęścia pracowników z poszczególnych krajów?

Oceniali oni:

  • zaangażowanie pracowników
  • lojalność pracowników
  • chęć polecania pracodawcy innym

Bez wątpienia są to elementy, które łączą pracowników szczęśliwych. Są oni zaangażowani w swoje obowiązki, lojalni i chętnie polecają swoją firmę innym kandydatom. Jednak, czy mimo to indeks szczęścia w pracy powinien być w ogóle traktowany przez zespoły HR jako wiarygodny miernik nastrojów pracowników? Jak najbardziej tak. Choćby z tego powodu, że daje on pracodawcy szerszy obraz nastrojów pracowników niż zwykłe badanie zaangażowania. Na potrzebę pokazywania fajnych miejsc pracy, które po prostu się lubi zwracają uwagę m.in. autorzy kampanii Pracuję, bo lubię. Zwracają oni uwagę, że swoją pracę lubi (już) 36% Polaków, czyli mniej więcej co 3 z nas. Myślę, że nie jest to powalający wyniki, a w kwestii budowy pozytywnych miejsc pracy, czerpiących z idei happiness workplace można jeszcze bardzo dużo zrobić.

Od czego zacząć?

Buduj kulturę dialogu

Rynek jest dziś pełen narzędzi wspierających rozwój kultury otwartego dialogu w organizacji. A pracownicy chcą mieć możliwość zabrania głosu, chcą być wysłuchani, chcą dyskutować, zadawać pytania i otrzymywać na nie odpowiedzi. Narzędziami, które doskonale sprawdzają się w budowie kultury dialogu są wewnętrzne sieci społecznościowe (czytałeś już case dot. Workplace by Facebook?). Zobaczcie jak do sieci ESN przekonuje Virpi Oinonen.

Stawiaj na dobrych menedżerów

Podobno nie zostawia się firmy, tylko swojego przełożonego. Jeśli jest szefem przez duże S, szansa na zbudowanie niezwyciężonego zespołu jest spora. Nie tak dawno mówiło się sporo o tym, że pracownicy tak naprawdę nie potrzebują menedżerów. Postanowili sprawdzić to eksperci z Google, którzy doszli do dokładnie przeciwnych wniosków. Menedżerowie są potrzebni. Jest jeden warunek. Muszą być menedżerami z prawdziwego zdarzenia. W dużej mierze to oni odpowiadają bowiem za poczucie szczęścia swoich pracowników.

Pozwól pracownikom budować bliskie relacje 

Jak pokazują badania Instytutu Gallupa badania przyjaźnie i koleżeńska atmosfera w pracy przekłada się na mniejszą chęć do zmiany pracy i większe zaangażowanie pracowników. Każdy chce pracować w miejscu, w którym pracownicy się lubią. Nie chodzi jednak o lubienie na pokaz, ale szczerą sympatię, która czasem objawia się płataniem sobie psikusów. W poszukiwaniu autentycznych przykładów firm, w których pracownicy szczerze się lubią trafiłam na oficjalny kanał Zappos.com na YouTube. Tak świętowano tam jakiś czas temu urodziny jednego z kolegów. Pokażcie mi firmy, które zdecydowałyby się zamieścić taki film w swoich oficjalnych kanałach w social media. A przecież emanują z niego tylko szczere, pozytywne emocje i nikomu nie trzeba udowadniać, że pracownicy naprawdę się lubią.

A jakie są Wasze pomysły na budowę szczęśliwych zespołów?

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Czy baby boomersów, generację X, Y i Z połączy technologia? [INFOGRAFIKA]

Jestem zwolennikiem tezy, że nowe technologie i rozwiązania mobilne zamiast dzielić – łączą pracowników. Najciekawsze dane zebrałam poniżej, a o zarządzaniu zespołem wielopokoleniowym będę mówiła już jutro podczas trójmiejskiej edycji konferencji „HR na Szpilkach”. 

Tymczasem Was zapraszam na zestawienie najciekawszych danych podsumowujących wykorzystywanie nowych technologii przez wszystkie 4 pokolenia pracowników. Mam nadzieję, że będą dla Was użyteczne 🙂

PS. A jeśli nie wierzycie, że pokolenie 55% również jest na bieżąco z Internetem polecam prezentację agencji FENO, która rozwieje Wasze wątpliwości:

Miłego dnia!
podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Blogi, które czytam i Wy też powinniście [SHARE WEEK 2017]

Share Week to cykliczna akcja stworzona przez Andrzeja Tucholskiego, która polega na polecaniu przez osoby piszące blogi (lub nagrywające kanały na YouTube), innych, w ich opinii wartościowych twórców w Internecie. Super prosta idea, a jaka wartość dodana 🙂 Od lat śledzę ją, jako czytelnik i co roku wychodzę z niej bogatsza o inspirujące miejsca w Internecie.

Postanowiłam wybrać dla Was blogi, do których sama chętnie zaglądam, czerpię wiedzę, pomysły i przenoszę na swój grunt. A zatem (w kolejności alfabetycznej):

BLOG ARTURA JABŁOŃSKIEGO (WWW.arturjablonski.com)

We współczesnej komunikacji HR, zarówno z pracownikami, jak i z kandydatami w dużej mierze choć w dużej mierze o tworzenie wartościowego, angażującego contentu. Artur mówi o nim z punktu widzenia marketingowca, ale przecież dziś od marketingu do employer brandingu tylko krok.

Blog Jacka Kłosińskiego (www.klosinski.com)

Jacek pokazuje jak pracować kreatywnie. Pełno u niego podpowiedzi nt. narzędzi pozwalających robić więcej, szybciej i po prostu lepiej. Powinien zajrzeć do niego każdy, kto szuka inspiracji i chce wprowadzić do swojego życia zawodowego powiew świeżości 🙂

Blog To się opłaca (www.tosieoplaca.pl)

Prowadzi go Agnieszka Skupieńska, która od kilku lat jest freelancerką. Bardzo fajnie i zrozumiale pisze o pracy w domu, prowadzeniu firmy i życiu freelancera. I choć pewnie większość z Was to etatowcy, warto na tego bloga zaglądać, choćby z tego powodu, że liczba osób pracujących na swoim będzie w najbliższych latach rosła (mam tu na myśli m.in. trend digital nomads).

Nie przypuszczałam, że wybranie blogów do akcji będzie takie trudne. Przecież w samej branży HR jest ich całkiem sporo. Zyta Machnicka powróciła ostatnia do pisania na CandidateExperience.pl, cały czas (na temat marki osobistej, i nie tylko) inspiruje Jacek Krajewski na JacekKrajewski.pl, Kasia Borowicz rozwiewa wszystkie wątpliwości nt. sourcingu i rekrutacji w social media na Kmborowicz.com, Maja Biernacka nie ustaje w edukacji na temat komunikacji wewnętrznej na Bee Different, a Marta Pawlak-Dobrzańska z zespołem Great Digital pokazuje jak ważna jest analityka w HR. Chciałam jednak pokazać Wam blogi spoza branży i przekonać, że one też mogą mieć przełożenie na HR.

Jeśli również chcecie dołączyć do akcji, jej szczegóły są opisane TUTAJ.

A Wy, jakie blogi czytacie na co dzień?

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

7 narzędzi, które ułatwią pracę w HR i employer brandingu

Lubię korzystać z rozwiązań, które ułatwiają moją pracę, pozwalają pewne rzeczy zaplanować, dają mi niezależność w działaniu. Myślę, że takiej samowystarczalności i umiejętności samodzielnego, szybkiego rozwiązania drobnych, acz palących problemów pragnie większość z Was. Dlatego dzisiaj moja złota siódemka narzędzi, z których korzystam w swojej codziennej pracy. Mam nadzieję, że część z nich przyda się również Wam 🙂

gdy zmieniam się w grafika – canva

Swoje zawodowe życie dzielę na to sprzed i to po poznaniu Canvy. Żałuję, że nastąpiło to tak późno. Jest to niezwykle kompleksowy program graficzny online, który pozwala na samodzielne zaprojektowanie dosłownie wszystkiego: grafik do mediów społecznościowych (dopasowanych wymiarami do preferencji serwisów), plakatów, infografik, prezentacji (to szczególna gratka dla osób znudzonych PowerPointem), tapet na pulpit, ulotek, bannerów czy zaproszeń.

Dla każdego rodzaju grafik program ma gotowe propozycje (darmowych!) wzorów, ale każdy projekt można stworzyć od zera, dopierając własne kolory, kształty i czcionki (w większości z nich działają polskie znaki, choć trzeba na to uważać). Canva ma swoją bazę bezpłatnych i płatnych zdjęć, grafik czy ikon, ale można wgrać na nią nasze własne pliki graficzne. Gotowy projekt można zapisać w 3 formatach (jpg. png. pdf) i wykorzystywać do woli.

Canvę doceni każdy, kto choć raz współpracując z grafikiem czy studiem graficznym pomyślał „sam, zrobiłbym to tysiąc razy lepiej„.

Gdy potrzebuję ikonek – FLATICON

Moje ulubione źródło wszelkich ikon. Znaleźć tu można dosłownie wszystko. Uwaga! Pamiętajcie, by korzystając z zasobów Flaticon zawsze podawać źródło i autora projektów. Jest to bardzo dobrze i jasno opisane na stronie.

Gdy chce wysłać maila później – BOOMERANG

Pisałam już kiedyś, że w całości korzystam z zalet freelancingu i pracy zdalnej. Oznacza to, że często pracuję w nietypowych porach (rano, ale częściej bardzo późno w nocy, szczególnie w weekendy).  Zdarza mi się wtedy przygotowywać sporo korespondencji na zaś. Dzięki Boomerangowi, czyli wtyczce do Gmaila w przeglądarce Chrome, mogę ustawić jej wysłanie w konkretnym terminie. Narzędzia posiada też funkcję przypominania się z wiadomościami odbiorcom, którzy nie wrócili do nas z odpowiedzią.

Gdy szukam ładnych zdjęć – UNSPLASH

Oczywiście zawsze zdjęcie prawdziwe – zrobione przez Was, czy pracowników jest bardziej wartościowe niż zdjęcie ze stocka. Są jednak sytuacje, w których potrzebujemy tych profesjonalnych fotografii. Wtedy warto sięgać do jednego z największych dóbr Internetu – darmowych banków zdjęć. Moim ulubionym stockiem, z którego zazwyczaj biorę zdjęcia na stronę, czy do prezentacji jest Unsplash. Serwis oferuje zdjęcia w doskonałej rozdzielczości, na (dosłownie) każdy temat.

Gdy planuję posty – Hootsuite

Hootsuite.com

Od lat mój ulubiony program do planowania, zarządzania i monitorowania treści w social media. Mam pod niego podpięte moje konto na Facebooku, Linkedinie i Twitterze. Narzędzie pozwala mi wrzucać posty i tweety nawet, gdy prowadzę całodniowe szkolenia i nie mam dostępu do komputera.

Trello – gdy planuję pracę

Trello to bardzo uniwersalne narzędzie, które sprawdzi się zarówno przy planowaniu i zarządzaniu pracą grupową, jak samodzielną. Ja z powodzeniem stosuję je jako wirtualny notatnik, w którym zaznaczam m.in. tematy blogowe. Polecam Wam sprawdzić 🙂

Gdy chcę wiedzieć więcej – GOOGLE ALERTS

Moje absolutnie ulubione narzędzie do monitorowania. Prostota i design by Google. Doskonale sprawdza się, jako codzienne narzędzie do monitorowania tematów nas interesujących.

A Wy, z jakich narzędzi korzystacie na co dzień?

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Mobilna zakładka KARIERA. Dlaczego musisz ją mieć?

Niedawno pisałam o tym, jakie elementy składają się na dobrą zakładkę Kariera (kto nie czytał, może nadrobić tutaj). W tekście zabrakło jednak jednego elementu. Zakładka Kariera, jak każda inna strona internetowa powinna mieć dziś swoją profesjonalną wersję mobilną.

Dlaczego? Ponieważ jako społeczeństwo jesteśmy coraz bardziej mobilni. Maleje liczba godzin, które spędzamy przed laptopami, czy komputerami stacjonarnymi. Rośnie konsumpcja urządzeń mobilnych. Nic dziwnego, towarzyszą nam przecież cały czas.

Jeśli spojrzymy konkretnie na konsumpcję rozwiązań mobilnych przez kandydatów zauważymy,  że:

  • aż 77% z nich do poszukiwania pracy korzysta z aplikacji mobilnych,
  • 78% deklaruje, że aplikowałoby do pracy via mobile, gdyby miało to przyspieszyć proces rekrutacji (Indeed.com)
  • 1 na 4 kandydatów rezygnuje z procesu rekrutacji, jeśli mobilna wersja zakładki kariera nie wyświetla się dobrze na jakie smartfonie (Glassdoor.com).

Brak rozwiązań mobilnych w obszarze HR i EB można postrzegać jako widzimisię organizacji, albo świadomą utratę potencjalnych kandydatów, którzy w poszukiwaniu nowego pracodawcy z wyboru udadzą się prosto w ramiona konkurencji. Wdrożenie hasła Mobile, first! jest dziś dla HR-owców po prostu bezdyskusyjnym obowiązkiem!

niech content będzie na wyciągnięcie (mobilnej) ręki

Skoro kandydaci szukają informacji o potencjalnych pracodawcach właśnie za pośrednictwem urządzeń mobilnych, treści którymi firmy dzielą się na swoich zakładkach kariera muszą być do ich wymagań dostosowane. Dobrze widać to na przykładzie Shoplo, które zarówno w wersji desktop, jak i mobile opowiada użytkownikowi tą samą historię – przedstawia EVP, pokazuje możliwości i aktualne oferty pracy oraz zakulisowe życie w firmie.

Równie przejrzysta i zachęcająca jest zakładka kariera Spotify. Od początku oko przykuwa muzyczna narracja. Pierwsze co otrzymuje kandydat to oferty pracy w obszarach: technologia, produkt i biznes. Ale na wyciągnięcie ręki są też inne bardzo ważne dla niego elementy – informacje o zespole i historie poszczególnych pracowników. Wszystko doskonale dostosowane do wymagań mobilnych, pokazujące nie tylko firmę od środka, ale również sam produkt (w tym przypadku playlisty Spotify).

 

A czy Wy pamiętaliście o wdrożeniu mobilnej wersji zakładki Kariera?

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Rodzic, też pracownik! Subiektywy przegląd 4 rozwiązań wspierających pracowników-rodziców

Czy wiesz, że rodzic może okazać się  jedną z Twoich najbardziej zaangażowanych grup pracowniczych?

Projekty dedykowane pracownikom-rodzicom bardzo często stanowią ważny element polityki work-life balace pracodawców, na stale wpisując się w kulturę korporacyjną organizacji. Tym bardziej, że jak pokazuje raport Work Service aż 1/3 pracodawców obawia się o dostępność pracowników – rodziców (ma to związek głównie z prowadzeniem rządowego programu 500+)

Na rynku widać jednak wzrost działań skierowanych do pracowników – rodziców, które mają ułatwić im łączenie życia zawodowego z prywatny. Co robią polskie i zagraniczne firmy dbające o work-life balance swoich zespołów? Zapraszam na mój subiektywny przegląd rozwiązań, które sprawdzą się przy budżetach o różnej rozpiętości.

1. Przewodniki

Takie przewodnik po „macierzyństwie na etacie” dla każdej przyszłej mamy, ale i przyszłego taty może okazać się wybawieniem. Ciąża i tak wiąże się ze zbyt dużą liczbą pytań. Każdy pracownik doceni, że jego pracodawca sam mówi o możliwościach, prawach i obowiązkach, które mu przysługują. Taka praktyka stosowana jest m.in. w polskiej firmie Objectivity, gdzie drukowany przewodnik otrzymuje każda pracownica spodziewająca się dziecka podczas spotkania  z HR Business Partnerem. Dokument jest bez wątpienia dobrym punktem wyjścia nt. tego jak pracownicy firmy łączą rodzicielstwo z pracą. W firmie działa też grupa dyskusyjna dla pracowników – rodziców, w której mogą dzielić się swoimi doświadczeniami i dyskutować o rzeczach związanych z rodzicielstwem.

objectivity

Źródło: Objectivity.co.uk

2. Gadżety

Welcome packi (w różnych modyfikacjach) stosuje coraz więcej firm. Poniżej przykłady zestawu z Polski (ITMAGINATION) oraz zagranicy (Spotify), który otrzymuje od pracodawcy świeżoupieczony rodzic.

Źródło: strona ITMAGINATION na Linkedin

Źródło: strona ITMAGINATION na Linkedin oraz Zapakuj.to

parental-leave_spotify

Źródło: Linkedin

3. Przestrzeń dla dziecka w biurze

Coraz więcej firm zezwala, by w sytuacjach awaryjnych pracownicy mogli przyjść do biura ze swoimi pociechami. W USA popularne są cykliczne dni, w których pracownicy zachęcani są, by przyszli do pracy ze swoimi dziećmi. Istnieje nawet międzynarodowy „Take Our Daughters and Sons to Work Day”, który swoją nazwę wziął od programu edukacyjnego realizowanego w USA, Kanadzie i Australii.

W Polsce ze specjalnych pokoi zabaw dla dzieci korzystać mogą pracownicy Link4 czy Vermiculite. Decydując się na wprowadzenie w firmie takiego rozwiązania pracodawca może być pewien, że zyska w pracowniku prawdziwego ambasadora, który o jego wsparciu i pomysłowości będzie mówił głośno we wszystkich kanałach.

Źródło: Glassdoor.com

Źródło: Glassdoor.com

4. Wsparcie w opiece nad dzieckiem

Szczególne miejsce w moim sercu mają pracodawcy, którzy dla swoich dzieci swoich pracowników budują dedykowane żłobki, przedszkola a w ferie i wakacje organizują całodzienne zajęcia w formie półkolonii.

Z przedszkola z prawdziwego zdarzenia mogą korzystać pociechy pracowników MEBLI Forte. Placówka z oddziałem żłobkowym działa w Ostrowii Mazowieckiej i jest prawdziwą, architektoniczną perełką (projekt otrzymał m.in. nagrodę Polityki).  Firmową placówkę mają również pracownicy łódzkiego Infosys. Przedszkole zajęło partner biurowca Infosys Green Horizon.

Źródło: forte.com.pl

Innym pomysłem na odciążenie pracujących rodziców jest organizacja ferii lub półkolonii dla dzieci pracowników. Ferie w mieście organizuje m.in. Alior Bank.

A może znacie inne przykłady dobrych praktyk, w których pracodawcy wspierają swoich pracowników – rodziców?

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Zakładka kariera. 6 pomysłów na to, jak zrobić ją dobrze

Zakładka Kariera nie jest już monopolistą na komunikację z kandydatem w sieci. Dziś bardziej przypomina hub, który łączy wszystkie kanały employer brandingowe. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że jest to pierwsze, oficjalne źródło informacji na temat firmy, jako pracodawcy. A przynajmniej każda firma powinna starać się, by tak było.  Z badań „Specjaliści na rynku pracy” przeprowadzonych przez Grupę Pracuj wynika, 66% osób poszukuje informacji na temat potencjalnego pracodawcy na stronach internetowych firm, a w szczególności właśnie  zakładce Kariera.  Co konkretnie ich interesuje?

prawdy-komunikacji-wewnetrznej-4

Tak naprawdę (zgodnie z badania Glassdoor) kluczowymi elementami, na które zwraca uwagę kandydat przed aplikowaniem na stanowisko są:

  1. Wysokość pensji oraz benefity
  2. Możliwości rozwoju zawodowego
  3. Elementy związane z work-life balance
  4. Lokalizacja
  5. Kultura korporacyjna i wartości firm

I to właśnie te informacje powinny stanowić trzon każdej zakładki Kariera. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Dlatego spójrzmy, jak w praktyce można pokazać swoją firmę, jako pracodawcę z wyboru. A jeśli chcecie dowiedzieć się o narzędziach EB więcej, to zapraszam na szkolenia poświęcone przygotowaniu strategii budowy marki pracodawcy, które 7 marca i 4 kwietnia odbędą się w Warszawie, a 6 kwietnia w Krakowie. Ich organizatorem jest Grupa Most Wanted.

Zatem, jak stworzyć zakładkę Kariera łapiącą za serce kandydata?

1. Wyjaśnij w jednym zdaniu, dlaczego warto pracować właśnie w Twojej firmie

Tym jednym zdaniem, Adidas od razu przedstawia swoje EVP. Mówi kandydatowi, że ten będzie pracować w międzynarodowym środowisku i wspólnie z zespołem będzie zmieniał przyszłość całej branży retail. Zachęcające, prawda?

Plus, za materiały wideo dostępne na stronie oraz bardzo starannie podtrzymywaną komunikację newsletterową z kandydatem, po wysłaniu pierwszej aplikacji.

2. ZWIZUALIZUJ MIEJSCE PRACY

Już samo hasło „This is Zendesk” jest w swej prostocie genialne. Firma nie sili się na wymyślanie wygórowanych metafor. Po prostu przedstawia swoją firmę i pokazuje jak jest w niej naprawdę (o filmie ze strony startowej pisałam już tu). Jeśli dodać do tego czytelną wyszukiwarkę ofert pracy, którą widzimy jako drugi element na stronie

3. Pokaż możliwości kariery

Jasno i klarownie. Podoba mi się, jak zrobił to Eurocash. Już na samym początku kandydat może wybrać ścieżkę, która go interesuje. W głębi strony jest również dobrze. Są historie prawdziwych pracowników i konkretna

4. Przejdź z kandydatem przez proces rekrutacyjny

McDonald’s robi to po mistrzowski. Nie dość, że prowadzi kandydata za rękę przez cały proces, to przypomina jakie dokumenty są potrzebne, aby rozpocząć pracę w restauracji.

Podobne rozwiązanie znajdziemy w zakładce Kariera Grupy Żywiec, która dodatkowo całą stronę wspiera komunikacją ikonograficzną (więcej o jej korzyściach przeczytacie tutaj).

5. Przedstaw zespół. Nie zapomnij o rekruterach!

Organizację tworzą ludzie. A rekruter to pierwszy człowiek z firmy, którego kandydat spotyka na swojej drodze. Często jest to spotkanie bardzo stresujące. Warto ten strach oswoić. I przedstawić zespół HR na stronie. Robi to na przykład Future Processing.

6. Mniej znaczy więcej

Lepsze jest wrogiem dobrego, a mniej znaczy więcej. Zakładka Kariera powinna być przede wszystkim czytelna, przejrzysta i zrozumiała. Warto wybierać rozwiązania ułatwiające przyswajanie informacji na niej zawarte. Zamiast litego testu, postaw na infografiki, ikony, piktogramy i materiały wideo. Twój kandydat na pewno to doceni. Doskonały przykładem takiej czytelnej, nowoczesnej strony jest zakładka na stronie netguru.

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus