Przez żołądek do serca. Dlaczego codzienne firmowe śniadania są spoko?

Darmowe jedzenie dla pracowników to wyróżnik m.in. firm z Doliny Krzemowej. Fantastyczne rozwiązanie, prawda? Pisałam o nim w moim zestawieniu 5 nieoczywistych benefitów, które wywołają efekt WOW. Wspólne śniadania pracowników wywołały Wasz ogromny komentarzowy entuzjazm na moim Facebooku i Linkedin. Okazało się, że są w Polsce firmy, które z powodzeniem wprowadziły to rozwiązanie do swoich organizacji i … nie wyobrażają sobie życia bez niego.

Do przygotowania tego tekstu udało mi się zaprosić dwie śniadaniowo doświadczone osoby – Justynę Skorupską z Trans.eu (możecie ją pamiętać z tekstu o wdrożeniu w firmie Workplace by Facebook) oraz Martę Konopkę z Codewise. Dopytałam je śniadaniową historię każdej z firm i aspekty techniczne tego projektu. Na ich podstawie przygotowałam dla Was śniadaniową checklistę 🙂

W obu firmach pomysł na śniadania dla pracowników przyszedł z góry.

Inicjatywa – podobnie jak wiele innych – wyszła ze strony Zarządu. Zapoczątkował to nasz Prezes, który pierwsze śniadanie w firmie zrobił sobie sam 🙂 Kiedy do Trans.eu zaczęli dołączać kolejni pracownicy, stworzyli dyżury, podczas których przygotowywali śniadanie, by później wspólnie je zjeść. Od samego początku najważniejszą wartością była integracja i celebracja chwili wolnej od pracy. Tematy związane z pracą przy śniadaniu raczej nie były poruszane. Obecnie Grupa Trans.eu tylko w Polsce zatrudnia blisko 400 osób, ale wciąż staramy się, by poranne spotkania były naszym rytuałem i chwilą na bliższe poznanie koleżanek i kolegów, z którymi pracujemy – mówi Justyna Skorupska z Trans.eu.

Również w Codewise pomysł zrodził się dość spontanicznie.

Ot, pewnego dnia nasz CEO, przechadzając się po kuchni zobaczył co jedzą nasi pracownicy i stwierdził, że trzeba to zmienić i dać im możliwość na zjedzenie czegoś przyrządzanego na miejscu, na ciepło – mówi Marta Konopka

Jak to wygląda od strony logistycznej? Obie firmy dysponują sporymi kuchniami i przestrzenią do spożywania posiłków. W Trans.eu pracownicy jedzą w MeetHubie, czyli przestrzeni wspólnej zespołu.Codziennie rano dostarczane są tam produkty, a następnie serwowane w formie szwedzkiego stołu.

Staramy się, by ten pierwszy posiłek dnia był przede wszystkim zdrowy i bogaty w składniki odżywcze, dlatego na talerzach królują warzywa i owoce sezonowe, ryby, sery, jajka. Mamy środowe MAETingi i tu w menu jest duży wybór wysokiej jakości mięs albo piątkowe dni vege, kiedy mięso jest zastępowane pastami warzywnymi, naleśnikami, kaszami czy jajkami w różnych postaciach – wyjaśnia Justyna.

W Codewise za śniadania odpowiada ekipa zewnętrzna.

Dysponujemy dość sporą kuchnią, która daje możliwość przygotowania śniadania na miejscu, mamy dużą kantynę, w której można spokojnie zjeść i mamy świetną ekipę z Wesoła Cafe, która chce do nas przychodzić i z nami współpracować. Jak są te elementy, to pozostaje tylko kwestia dobrej organizacji i logistyki. That’s how the magic happens! 🙂 – komentuje Marta.

Czy duża kuchnia i kantyna to wymóg niezbędny do organizacji śniadań dla pracowników. W mojej opinii nie. Oczywiście, fajnie jeśli pracownicy mają duży wybór – mogą przygotować sobie kanapki, zjeść musli z mlekiem, sałatkę lub posiłek na ciepło – jajecznicę, jajka czy naleśniki. Ale można do tego projektu podejść w skali mikro, a wybór ograniczyć. Bardziej liczy się tu gest i szerokość oferty. Dobrym pomysłem są dni lub tygodnie tematyczne.

W tym roku w Trans.eu postawiliśmy na poznawanie kuchni krajów, w których mieszczą się nasze spółki, a mamy ich aż 10, m.in. w Belgii, Turcji, Holandii, Niemczech, na Litwie czy Słowenii. Nie tylko kosztujemy specjałów pochodzących z różnych zakątków Europy, ale też poznajemy pracowników z tych spółek, z którymi często na co dzień nie mamy kontaktu – mówi Justyna Skorupska.

Również w Codewise pracownicy mogą próbować śniadań tematycznych – polskich, angielskich, francuskich, amerykańskich. Ważną kwestią (jak zawsze) jest otwartość na komentarze i sugestie zespołu. Obie firmy regularnie badają opinie pracowników na temat śniadań.

Raz na jakiś czas rozsyłamy ankietę, aby się dowiedzieć czy te śniadania nadal sprawiają ludziom przyjemność, czy ewentualnie jest coś co wymaga poprawy. Jak na razie tendencja utrzymuje się na poziomie wysokiego zadowolenia – cieszy się Marta.

W obu firmach śniadanie stało się integralną częścią kultury.

Jest niesamowitą okazją do spędzenia czasu w miłej, nawet bym powiedziała rodzinnej atmosferze. Dodatkowo daje możliwość spotkania się i porozmawiania z kolegami, koleżankami, z którymi nie mamy takiej możliwości  na codzień ze względu na swoje zajęcia, obowiązki czy nawet to że siedzimy na dwóch różnych piętrach. Śniadanie jest oceniane bardzo pozytywnie i nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy z niego zrezygnować – dodaje Marta.

Justyna przyznaje też, że w pracownicy Trans.eu naprawdę doceniają ten dodatek. To też magnes dla tych, którzy właśnie szukają pracy.

Jak zatem powinna wyglądać checklista dla firmy, która chce wprowadzić dla swoich pracowników regularne śniadania?

  1. Miejsce do śniadania 🙂 Jeśli macie firmową stołówkę – problem z głowy. Co zrobić, jeśli dysponujecie jedną lub kilkoma kuchniami? W zależności od decyzji śniadania w formie szwedzkiego stołu mogą czekać w jednej, największej kuchni lub we wszystkich.
  2. Menu – najprościej zapytać pracowników o ich preferencje smakowe. Może wcale nie musicie oferować pracownikom jogurtów i musli, bo w firmie macie samych fanatyków kanapek?
  3. Talerze i sztucće – niby błacha sprawa, ale warto zabezpieczyć ich odpowiednią liczbę, żeby nie dochodziło do gorszących scen i konfliktów.
  4. Logistyka – ta w każdej firmie będzie wyglądać inaczej, jednak warto już na początku wybrać koordynatora projektu i ustalić kto odpowiada za dowóz, rozstawienie no i posprzątanie po śniadaniu.
  5. Komunikacja -przynajmniej na początku warto przypominać pracownikom o śniadaniach i regularnie zapraszać ich do wspólnego rozpoczynania dnia. Tutaj ogranicza Was tylko własna kreatywność – możecie zrobić wideo z zaproszeniem od szefostwa, zamieścić komunikat w Intranecie, wysłać mailing lub przygotować plakaty czy wlepki.
  6. Badanie opinii – nie zapomnijcie zapytać pracowników o opinię i…. podejść do niej z otwartą głową (uwagi pracowników naprawdę mogą okazać się rewolucyjne i sprawić, ze kolejne śniadanie będzie jeszcze lepsze)

A na koniec pamiętajcie o jeszcze jednym – we wspólnych firmowych śniadaniach nie chodzi o ilość jedzenia, ale jakość czasu, szansa na integrację zespołu i budowę Waszej własnej kultury organizacyjnej.

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Reklamy

3 thoughts on “Przez żołądek do serca. Dlaczego codzienne firmowe śniadania są spoko?

  1. Wojtek Wojnowski Wo.W! pisze:

    Wspólny posiłek może być też dobrym sposobem na zachęcenie pracowników do utrzymywania czystości w kuchni. W obecnej firmie od zawsze w kuchni panował chaos, nieumyte naczynia, brudne blaty… szara codzienność. Rozmowy z pracownikami zawsze kończyły się stwierdzeniem „ich nie nauczysz, w domu pewnie zawsze ktoś za nimi sprząta”. Ich, nie nas, a przecież to my wszyscy zaniedbywaliśmy firmową kuchnię. Tak właśnie zrodził się pomysł wprowadzenia grywalizacji. Projekt kitchen challenge z założenia jest prosty. Poza piątkowym Fun Friday (standardowe śniadania – jogurty, kanapki, musli etc.) zaproponowałem dodatkowy Fun Monday – raz w mięsiacu. Warunek jest jeden. W kuchni będzie czysto. Na firmowej lodówce pojawił się scoreboard, dwa razy dziennie odwiedzam kuchnię by sprawdzić postępy. Oceny są dwie – zadanie zaliczone albo nie. Pracownicy dostali konkretne wytyczne, które elementy będą sprawdzane. Jeśli 85% kitchen checków w miesiącu zakończy się sukcesem w kuchni pojawia się Fun Monday. Jest jednak subtelna różnica, pracownicy mają do wyboru jeden z trzech pomysłów/tematów – pierogi, naleśniki, hot dogi, kurczaki z rożna, czekoladowe founde i owoce… pomysły są zawsze inne, zawsze opisane w sexy sposób. Po komunikacji wyników i propozycji rusza firmowe głosowanie. Wybrana opcja pojawia się w kuchni. Czy projekt działa? Po dwóch tygodniach pracownicy spytali mnie czy można kupić dodatkową miotłę? Jeszcze nigdy nie oblaliśmy. Czy trzeba bardziej twardych dowodów?
    Cóż… jak to często mówią ludzie z service desku… u mnie działa!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s