A co, jeśli Twój wymarzony pracownik to dopiero dziecko?

Czy dzieci (pracowników) mogą być również odbiorcami działań employer brandingowych? Co pracodawcy mają im do zaoferowania? Sprawdźmy!

Aktualizacja: 1.06.2020

Kim chcieliście zostać, gdy dorośniecie? Ja – nauczycielką. Miałam to szczęście, że moja mama pracowała (i pracuje do dziś) w szkolnej bibliotece. Szkołę znałam więc od zaplecza. Mogłam wejść tam, gdzie wstęp mieli tylko prawdziwi nauczyciele. Jeden z najlepszych prezentów, jaki dostałam jak dziecko to … kalendarz nauczycielski. Kiedy chodziłam do szkoły, mieli go wszyscy nauczyciele. No i ja. Przerobiłam go na szkolny dziennik. I przez kilka lat bawiłam się w prawdziwą szkołę.

I wtedy wchodzę ja, cały na biało! Insight w employer brandingu i komunikacji wewnętrznej

Czy dzieci to odbiorcy działań EB?

Dlaczego o tym piszę? Chciałabym Was zachęcić do patrzenia na działania employer brandingowe jak najszerzej. Oczywiście – w codziennej pracy odbiorcami Waszych działań są pracownicy, kandydaci z doświadczeniem, studenci, absolwenci… ale może warto zadbać o doświadczeniach najmłodszych. Najczęściej to oczywiście dzieci Waszych odbiorców. Wprawdzie jeszcze nie szukają pracy, ale … nigdy nie jest za wcześnie, by zrobić dobre wrażenie 🙂

Spojrzenie na dzieci jako na Waszych potencjalnych kandydatów w przyszłości, może dać początek niekonwencjonalnym działaniom z obszaru EB. A przy okazji zrobić dobrze ich rodzicom, ciociom, wujkom, braciom i siostrom – Waszym kandydatom i pracownikom tu i teraz.

Home Depot, Andy i Al

Takie działania często mają początek w spontanicznej sympatii pracownika do małego człowieka.  Tak było w przypadku Ala, zatrudnionego w Home Depot (rzućcie okiem na ich zakładkę kariera), który pokazał młodemu Andy’emu kulisy pracy w sklepie. Dla Ala nie był to na pewno wielki wysiłek, a dla Andy’ego naprawdę wielka sprawa.

Tego typu działania nie są ani czaso-, ani budżetochłonne. Ale przywołują na twarzach uśmiech, wyraźnie ocieplają markę pracodawcy.

Bez wątpienia spełniają jeszcze jeden, bardzo ważny cel – edukują młode pokolenie nt. konkretnych produktów, usług, zasad jakie obowiązują w firmie i perspektyw jakie daje swoim pracownikom. Co więcej, właśnie takie inicjatywy zmieniają małe dzieciaki… w prawdziwych ambasadorów marki pracodawcy.

Zaproś dzieci pracowników do biura!

W amerykańskich, kanadyjskich i australijskich firmach od lat organizowany jest “Take Our Daughters and Sons to Work Day”, czyli dzień, w którym pracownicy mogą przyjść do pracy ze swoimi dziećmi. Moim zdaniem to fantastyczna inicjatywa. W akcję co roku włącza się mnóstwo amerykańskich firm. Tu na przykład możecie zobaczyć, jak akcja wyglądała w centrali VISA:

We wszystkich materiałach na temat akcji “Take Our Daughters and Sons to Work Day” dominuje silne przekonanie, że tak banalna rzecz jak wizyta dziecka w miejscu pracy rodziców może zmienić ich postrzeganie świata i znacząco wpłynąć na jego decyzje zawodowe w przyszłości.

Celem pracodawców biorących udział w akcji jest więc edukacja młodego pokolenia, otwieranie ich oczu na perspektywy jakie przed nimi stoją, pokazanie im, że tak naprawdę to tylko od nich zależy czy będą zmieniać świat.

Inicjatywa jest za oceanem naprawdę popularna – poświęcony został jej nawet segment w bijącym rekordy popularności programie Jimmy’ego Fallona “The Tonight Show Starring Jimmy Fallon”.

Jak pracodawca może budować relacje z dziećmi?

Co zatem może zrobić pracodawca, który chce budować relacje z dziećmi swoich pracowników i kandydatów? Możliwości jest przynajmniej kilka:

  • organizacja dni otwartych dla dzieci pracowników (nawiązujące do inicjatywy “Take Our Daughters and Sons to Work Day”)
  • otwartość na odwiedziny i wycieczki do siedziby firmy (ale też jej fabryk, czy magazynów) przez dzieci z okolicznych placówek opiekuńczych (przedszkoli i szkół)
  • programy edukacyjne dla dzieci (firma może stworzyć swój autorski program lub… umożliwiać pracownikom aktywność w ramach już istniejących inicjatyw np. z zakresu kodowania, zobaczcie poniższy przykład Future Processing)
  • organizacja pokoi / sal zabaw dla dzieci pracowników (jeśli firma pozwala na przychodzenie z dziećmi do biur), a nawet inwestycje w przyzakładowe przedszkola i żłobki (fantastycznymi placówkami mogą pochwalić się choćby  Meble Forte)
  • organizacja okolicznościowych zabaw i pikników (w okolicy Dnia Dziecka, Wielkanocy czy Bożego Narodzenia)
  • organizacja zajęć dla dzieci w czasie ferii zimowych, wakacji (ale jak pokazują ostatnie lata również w czasie strajku nauczycieli czy pandemii)

A czy Wy i Wasze firmy pamiętacie też o dzieciach? Jeśli spodobał się Wam ten post, zostawcie po sobie ślad: skomentujcie lub udostępnijcie. Będzie mi bardzo miło 🙂

Miłego dnia!

Maja