[WYWIAD] Tinder do poszukiwania pracy? Jak Jobsquare zmienia rynek mobilnych aplikacji rekrutacyjnych

Aplikacje mobilne robią nie małe zamieszanie na rynku rekrutacji. Glassdoor już w 2014 roku prognozował, że na mobilne poszukiwanie pracy przerzuci się aż 9 na 10 Amerykanów (więcej informacji znajdziecie na ten temat w raporcie Rise of Mobile Job Search). Polski rynek rekrutacyjnych aplikacji mobilnych również rośnie w siłę.

Rozwiązań jest naprawdę sporo. Narzędziem, które przyciąga szczególną uwagę jest Jobsquare, określany rekrutacyjnym Tinderem (Tinder to popularna aplikacja randkowa). To polskie narzędzie, szykuje się już na podbój Europy. I właśnie o rozwoju aplikacji mobilnych, uberyzacji usługi i zmianie pokoleniowej na rynku pracy rozmawiam z Marcinem Fiedziukiewiczem, twórcą aplikacji Jobsquare.

Wywiad jest częścią blogowego cyklu #dobrebopolskie.

– Czy mobilne aplikacje rekrutacyjne to przyszłość branży HR?

Modele rekrutacji zmieniają się wraz ze zmianą trendów w komunikacji. Naście lat temu trudno było sobie wyobrazić zachwianie pozycji klasycznych ogłoszeń gazetowych. Była to najskuteczniejsza metoda dotarcia do szerokiego grona kandydatów. Cotygodniowe dodatki praca były z reguły tymi najgrubszymi w każdym tytule. Rozwój internetu, przeniesienie usług do sieci sprawiły, że serwisy ogłoszeniowe również przeniosły się do sieci. Kto przespał ten trend skazał się na marginalizację. Podobna zmiana ma miejsce dziś. Znaczenie interentu mobilnego stale rośnie. Nasycenie rynku smartfonami, zwłaszcza wśród osób młodych, sięga nierzadki 80 – 85 proc. I ludzie zaczynają poszerzać wachlarz usług, które realizują za pośrednictwem komórki. W tym kontekście jako twórcy Jobsquare, odnosimy się do szerszego trendu nazywanego uberyzacją usług. W naszym odczuciu trend ten dotyczy także szeroko rozumianej rekrutacji. Mobilna rekrutacja, to także ogromna szansa dla zwiększenia konkurencyjności małych i mikro przedsiębiorców, dla których aplikacja w komórce to najszybszy i najtańszy sposób dotarcia do pracownika. Dlatego w naszym odczuciu znaczna część branży HR jest skazana na aplikacje mobilne.

– Jobsquare inspirowany jest popularną aplikacją randkową Tinder. Skąd pomysł by mechanizm randkowania przenieść na grunt HR?

Pragmatyka. Młode osoby z reguły dobrze znają ten interefejs i sposób komunikacji. A nawet jeśli bezpośrednio nie znają Tindera, to mechanizm jest bardzo prosty i intuicyjny po prostu przyjazny użytkownikowi. To samo tyczy się pracodawcy, który właściwie od ręki przeprowadza preselekcję kandydatów, bo otrzymuje tylko profile osób pasujące do jego oczekiwań. Nie musi otwierać skrzynki, przeglądać CV i marnować czasu.

– Jaki jest podstawowy wyróżnik Jobsquare (pod kątem kandydatów i pracodawców)?

Jobsquare powstał z myślą o mniejszych pracodawcach, głównie z obszaru usług, których nie stać na utrzymywanie wyspecjalizowanego działu HR czy korzystanie z usług agencji pracy. Co nie znaczy, że z naszej aplikacji nie korzystają duże podmioty jak – Careffoure, MCDonalds, czy KFC. Celujemy raczej w prostsze profesje z obszaru usług, jak kucharze, pomoc kuchenna, hostessy, kelnerzy, sprzedawcy, pracownicy produkcji, czyli profesje o dużej rotacji albo sezonowym charakterze. Po drugiej stronie aplikacja jest adresowana w pierwszej kolejności do młodych osób, często bez lub z małym doświadczeniem, które szukają pierwszej pracy, albo zajęcia na jakiś czas. To oczywiście tylko główne grupy, ale nasze narzędzie dobrze sprawdza się w również w przypadku zawodów i profesji bardziej wyspecjalizowanych i długoterminowych.

– Jak wygląda krok po kroku proces rekrutacji na Jobsquare?

Pracodawca i pracownik zakłada profil. Podaje podstawowe informacje: profesja, lokalizacja, poszukiwane/oferowane stanowisko pracy i co najważniejsze pieniądze – w Jobsquare pracodawca musi zadeklarować oferowaną stawkę godzinową. I tutaj jak w Tinderze, jeśli oczekiwania pracownika pokrywają się z oferowanymi warunkami zatrudnienia, to obie strony uzyskują natychmiastową możliwość kontaktu za pomocą komunikatora. Koniec. Dalej wszystko zależy od indywidualnych ustaleń między nimi w toku rozmowy.

– Co było największym wyzwaniem przy tworzeniu tej aplikacji?

Przekroczenie masy krytycznej liczby użytkowników. Dziś mamy odpowiednią liczbę kandydatów i ofert. Przekroczyliśmy liczbę 100 tys. użytkowników. Dzięki temu możemy koncentrować się na rozwoju i promocji.

– Jakie plany zespół Jobsquare ma na najbliższy czas?

Stałe zwiększanie liczby kandydatów w Polsce. Rozwój na Ukrainie (już tam działamy), wejście na kolejne rynki europejskie. Rozwijamy także dwa programu społeczne: Rekomendowany Pracodawca, który promuje wysokie standardy zatrudnienia wśród pracodawców. Uruchomiliśmy też usługę mobilnych doradców HR, czyli system doradztwa w obszarze zatrudnienia dla małych i średnich przedsiębiorców – mobilnidoradcy.hr.

– Nie pozostaje mi więc nic innego, jak życzyć powodzenia 🙂


Więcej o Jobsquare dowiecie się z ich Facebooka, Instagrama lub po prostu strony https://www.jobsquareapp.com/

Przypominam, że wszystkie teksty z cyklu #dobrebopolskie, w których pokazuje nowe, polskie narzędzia dla branży HR znajdziecie TUTAJ.

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

 

Reklamy

One thought on “[WYWIAD] Tinder do poszukiwania pracy? Jak Jobsquare zmienia rynek mobilnych aplikacji rekrutacyjnych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s