Employee experience, czyli doświadczenia pracownika to dziś bardzo modny termin. Co tak naprawdę oznacza?
[pokaz_newsletter tekst=”Dołącz do grona najlepiej poinformowanych czytelników bloga :)”]
Employee experience – pierwsze skojarzenia
Wydaje się, że najtrudniej jest znaleźć właściwego pracownika. Ale to dopiero początek zabawy. W zależności od podjętych przez pracodawcę aktywności i trudu włożonego w budowę zespołu, może on w pracy wyglądać tak:
lub tak:
A wszystko zależy od jego employee experience. To termin zdecydowanie na czasie!
Definicja employee experience
Employee experience: suma doświadczeń i wrażeń pracownika, które zgromadził w czasie pracy firmie, w wyniku kontaktów z przełożonymi, kadrą kierowniczą, podwładnymi i współpracownikami. Wszystko to, co pracownik od firmy otrzymuje, przekłada się na jego doświadczenia i opinię o pracodawcy.
Warto też pamiętać, że employee experience to suma doświadczeń pracowników, a nie suma doświadczeń, jakie pracownik powinien mieć w opinii pracodawców.
Elementy składowe employee experience
Jakie konkretnie elementy przekładają się na employee experience? Jacob Morgan, autor książki The Future of Work: Attract New Talent, Build Better Leaders, and Create a Competitive Organization definiuje je w następujący sposób:
Na employee experience przekładają się zatem:
- kultura organizacji – misja, wizja, wartości organizacji, styl komunikacji, struktura organizacyjna firmy czy obowiązująca w niej hierarchia.
- środowisko pracy – czyli warunki w jakich pracownik pracuje, to jak wygląda biuro firmy, jaka jest demografia zatrudnienia, jaki jest system pracy (9-17, możliwość pracy elastycznej), ale też z jakich benefitów może korzystać (stołówka pracownicza, dofinansowanie do obiadów, darmowe śniadania czy owoce).
- nowe technologie – wszystkie rozwiązania, z których może korzystać pracownik. Od Intranetu, sieci społecznościowej, przez możliwość dostępu firmowej sieci z prywatnych narzędzi (trend BYOD), po jakość sprzętu z którego korzystają pracownicy i dostępność takich rozwiązań jak tele- i wideokonferencje, czy praca zdalna. To również wszystkie e-szkolenia, webinary i cały system oprogramowania, który stoi za firmą.
E³
Dobrze, jeśli employee experience jest kontynuacją doświadczeń i obietnic składanych w procesach customer experinece i candidate experience. W sytuacji idealnej pracownik powinien najpierw poznać i zachwycić się firmą jako klient, następnie zdecydować się na udział w rekrutacji, która tylko utwierdzi go w przekonaniu, z jak profesjonalną i inspirującą organizacją ma do czynienia. Kiedy zostanie już zrekrutowany, piłka znów jest po stronie pracodawcy. Jego zadaniem jest dołożenie wszelkich starań, my pracownik był ze swojej pracy zadowolony i jak najbardziej w nią zaangażowany. Oznacza to, że działania customer, candidate i employee experience powinny być spójne. Konsument, za chwilę może stać się przecież kandydatem, a później pracownikiem. Jego doświadczenia na każdym etapie powinny sięgać najwyższego możliwego poziomu.
Rozpoczynając pracę nad employee experience każdy pracodawca i każdy dział HR, czy komunikacji wewnętrznej (a najlepiej oba naraz) powinny wykonać szczegółowy rachunek sumienia i zastanowić się, jak to naprawdę jest z odczuciami ich pracowników. Oczywiście najlepiej, jeśli w pracach tych znajdzie się miejsce na dialog z pracownikami i zapytanie ich o to bezpośrednio. Znalezienia czasu właśnie na to działanie, serdecznie Ci czytelniku życzę 🙂
Miłego dnia!
Maja