71% kandydatów ocenia firmę przez pryzmat rekrutacji. A my w ogłoszeniu o pracę wciąż publikujemy listę wymagań. Rekrutacja przestała być technicznym etapem pozyskania pracownika – stała się publicznym testem kultury organizacyjnej. Kandydaci na podstawie ogłoszenia i pierwszych interakcji wnioskują o tym, jak wygląda zarządzanie, komunikacja i poziom transparentności w firmie. Mimo to wiele organizacji wciąż publikuje ogłoszenia w formacie sprzed dekady: lista oczekiwań, lista obowiązków, kilka ogólników o benefitach. To nie jest kwestia estetyki. To kwestia strategicznej skuteczności.

Jak pokazują dane eRecruitera 71% kandydatów w Polsce uważa, że „jaka rekrutacja, taka firma w środku”. To wzrost o 9 punktów procentowych względem poprzedniej edycji badania.

Ogłoszenie o pracę nie jest już etapem selekcji. Jest testem kultury organizacyjnej.

A jednak większość ogłoszeń o pracę wciąż wygląda tak samo:

Wymagania
Obowiązki
Oferujemy

Ten format jest wygodny dla HR, ale nie nie jest użyteczny dla kandydata. I co najważniejsze nie jest efektywne biznesowo. Bo ogłoszenie nie jest listą kontrolną. Jest pierwszym doświadczeniem pracy z firmą.

Kontekst rynkowy: kandydaci są coraz mniej cierpliwi

Dane z raportu Candidate Experience 2025 pokazują kilka istotnych napięć:

  • 90%+ kandydatów doświadczyło braku informacji zwrotnej po rekrutacji
  • ponad 60% wskazuje na rozbieżności między ogłoszeniem a tym, co słyszy na spotkaniu
  • 70% specjalistów oczekuje rzetelnego przedstawienia warunków pracy, ale tylko 31% uważa, że to się faktycznie dzieje
  • 93% specjalistów i 86% pracowników fizycznych uważa, że ogłoszenie powinno zawierać widełki wynagrodzenia

Dane te pokazują nie tyle problem komunikacyjny na linii pracodawca – kandydaci, ale problem strukturalny.

Ogłoszenia nie odpowiadają na realne pytania kandydatów.

Dlaczego klasyczny format ogłoszenia nie działa?

W teorii wiemy, jakich informacji w ogłoszenich oczekują kandydaci. Jest na to sporo badań. Choćby wspomniane już wcześniej badanie od eRecruitera. Widać w nim bardzo wyraźnie, że kandydaci oczekują w ogłoszeniu przede wszystkim konkretu, a nie marketingowych opisów. Najważniejsze są dla nich:

  • rodzaj umowy (92% specjalistów, 85% pracowników fizycznych),
  • opis wymagań wobec kandydata (90% i 80%)
  • wynagrodzenie (88% i 80%).

Równie istotne są informacje o sposobie prowadzenia rekrutacji (87%), możliwości pracy zdalnej (81%) oraz benefitach (77%). Dopiero w dalszej kolejności pojawiają się etapy rekrutacji (72%), jej szacowany czas trwania (69%) czy szczegółowy zakres obowiązków (60%). To pokazuje, że kandydaci najpierw chcą wiedzieć „na jakich warunkach” i „za ile”, a dopiero później „co dokładnie będę robić”.

Mimo to coś nie działa. W mojej opinii jest to najczęściej schemat ogłoszeń o pracę. Ten najpopularniejszy „oczekiwania–wymagania–oferta”:
  • skupia się na firmie, nie na decyzji kandydata
  • opisuje cechy, nie kontekst
  • mówi, kogo szukamy, ale nie mówi, po co
  • generuje aplikacje masowe, nie dopasowane

Efekt?

  • kandydaci aplikują „na wszelki wypadek” (potwierdzają to badania innego ATS – Traffita. Na przestrzeni 2022-2024 roku średnia liczba aplikacji spływających na otwarte procesy rekrutacyjne wzrostła o 80%!!!)
Źródło: Raport Jakości Aplikacji 2024, Traffit
  • rekruterzy i hiring managerowie narzekają na jakość CV (średnio 70% CV nie przechodzi etapu screeningu)
  • rekruterzy walczą z ghostingiem
  • proces się wydłuża
  • marka pracodawcy traci

Wszystkie pytania, na które powinno odpowiadać dobre ogłoszenie

Dobre ogłoszenie nie jest opisem stanowiska. Jest narzędziem filtrowania decyzji. Właściwie napisane: porządkuje oczekiwania, ustawia kontekst i zmniejsza niepewność. I właśnie dlatego powinno odpowiadać nie na pytania HR, ale na pytania, które kandydat realnie zadaje sobie przed kliknięciem „Aplikuj”. Nie „czy spełniam wymagania?”,
ale:

  • Czy to środowisko jest dla mnie?
  • Czy rozumiem, co będę tu robić?
  • Czy warunki są dla mnie akceptowalne?
  • Czy widzę tu sens i rozwój?

Poniżej zestaw pytań, które warto zaadresować w swoich ogłoszeniach. Jeśli tego nie robisz zamiast przewagi, Twoje ogłoszenie o pracę buduje chaos.

Dlaczego warto dołączyć? – czyli gdzie zaczyna się realne EVP

Sekcja „Dlaczego warto dołączyć” nie powinna być katalogiem owocowych czwartków i prywatnej opieki medycznej. Kandydaci oczekują dziś czegoś innego: sensu roli, wpływu i uczciwej informacji o tym, co ich tu czeka. Skoro 7 na 10 osób ocenia firmę przez pryzmat rekrutacji, to właśnie w ogłoszeniu powinna wybrzmieć realna propozycja wartości pracodawcy – nie deklaratywna, ale operacyjna. EVP nie jest hasłem.

Jest odpowiedzią na pytanie: dlaczego ktoś miałby świadomie wybrać właśnie tę organizację, znając jej kontekst, tempo pracy i wyzwania?

Przykład argumentów z ogłoszenia o pracę mBanku. Jestem dumna z tego przykładu tym bardziej, że powstał w trakcie prowadzonych ze mną warsztatów z zespołem.

Dobrze napisana sekcja „Dlaczego warto” powinna odpowiadać na trzy poziomy decyzji kandydata:

  • Wpływ (Jaki realny problem biznesowy będę rozwiązywać? Na co mam wpływ, a co jest poza moją decyzyjnością?)
  • Rozwój (Czego się tu nauczę, czego nie nauczę się w innej firmie? Jakie kompetencje zbuduję w ciągu 2–3 lat?
  • Środowisko pracy? (W jakim stylu zarządzania będę funkcjonować? Co inni pracownicy cenią w tej organizacji?)

Stworzenie tej sekcji jest dla wielu firm trudne, ale w perspektywie najbliższych lat organizacje nie będą konkurować długością listy benefitów, lecz poziomem szczerości i dojrzałości komunikacyjnej.

A to zaczyna się od jednego pytania w ogłoszeniu: dlaczego naprawdę warto tu pracować i dla kogo to środowisko nie będzie dobre?

Bardzo podoba mi się schemat, w którym do pracy w swojej firmie, a właściwie konkretnym zespole przekonuje Convista. Źródło: https://www.convista.pl/kariera#oferty

Jak wygląda sukces na tym stanowisku?

To bardzo ważne, żeby pokazać jakie będą oczekiwania wobec nowego pracownika. Cele są ważne i warto o nich mówić szybciej niż później. Dlatego przykładowe pytania, na które warto odpowiedzieć brzmią:

  • Co ta osoba ma dowieźć w pierwszych 3 miesiącach?
  • Jak wygląda „dobry pierwszy rok”?
  • Jak będzie mierzona efektywność?

Kandydaci nie chcą tylko listy obowiązków. Chcą wiedzieć, na jakich zasadach będą oceniani. Świetnie na to pytanie odpowiada Publink, który w swoim szablonie ogłoszenia o pracę ma sekcje „cele”

Inne ogłoszenia Publink podejrzysz tutaj: https://careers.publink.com/

Jak naprawdę wygląda codzienność? Jak wygląda praca w zespole?

Ponad 60% kandydatów doświadcza rozbieżności między ogłoszeniem a rzeczywistością. To oznacza, że:

  • ogłoszenia są zbyt ogólne
  • są kopiowane
  • są pisane „na zapas”

Dobre ogłoszenie powinno odpowiedzieć:

  • Ile jest pracy operacyjnej vs. strategicznej?
  • Jakie decyzje podejmuję samodzielnie?
  • Z kim pracuję najbliżej?
  • W jakim tempie działa organizacja i/lub konkretny zespół?

Moim ulubionym przykładem pokazującym jak odpowiadać na te pytania od lat są ogłoszenia SYZYGY Warsaw,

Porównanie opisów z dwóch różnych ogłoszeń. Jak widzisz nie jest to kopiuj-wklej.

 

Ile zarobię  i od czego to zależy?

Tu nie ma już miejsca na dyskusję.

93% specjalistów oczekuje widełek. Największa rozbieżność między oczekiwaniami kandydatów a praktyką pracodawców (58 punktów procentowych) dotyczy właśnie ujawniania wynagrodzenia

Brak widełek to dziś:

  • sygnał braku transparentności
  • ryzyko reputacyjne
  • wydłużony proces
  • większa liczba niedopasowanych aplikacji

Jak wygląda proces rekrutacji?

Jeśli:

  • 7 na 10 kandydatów ocenia firmę przez pryzmat rekrutacji
  • a ponad 40% doświadcza dodatkowych, niezapowiedzianych etapów

to brak informacji o procesie jest realnym błędem biznesowym. Ogłoszenie powinno jasno mówić:

  • ile etapów ma proces,
  • czy będzie zadanie,
  • kto podejmuje decyzję,
  • w jakim czasie kandydat dostanie odpowiedź.
Tak swój proces opisuje u2i.

 Dla kogo ta rola NIE jest?

To element, który niemal nie istnieje w polskich ogłoszeniach. A powinien. Bo dopasowanie to nie tylko selekcja „kto pasuje”, ale też „kto się tu sfrustruje”. To szczególnie ważne w kontekście rosnącej mobilności i szybkich rezygnacji, o których mówią pracodawcy w raporcie

Tak o cechach niedopasowanego kandydata pisze w swoim ogłoszeniu BFI. Źródło: https://bfi.traffit.com/public/an/be99c4a2672363ceab6b44f2e23ed011616c6f3d

Ogłoszenie o pracę w formacie „wymagania–obowiązki–oferujemy” nie jest dziś nieskuteczne dlatego, że jest brzydkie. Jest nieskuteczne, bo nie odpowiada na pytania, które kandydaci realnie sobie zadają. A skoro 71% kandydatów ocenia firmę przez pryzmat rekrutacji to jakość ogłoszenia przestaje być kwestią HR. Staje się decyzją strategiczną.

Brak alternatywnego opisu tekstowego dla tego zdjęcia

Pamiętaj, że z wielką chęcią przeprowadzę dla Ciebie i dla Twojego zespołu warsztat, podczas którego przepracujemy ogłoszenia o pracę w Twojej firmie, stworzymy ich nowe szablony i zrobimy sobie wspólną fotkę jak z ekipą mBanku. Dasz się namówić?

Miłego dnia!

Maja

Porozmawiajmy!

Ułatwiam komunikację firm z kandydatami i pracownikami. Prowadzę szkolenia, warsztaty oraz działania z obszaru HR konsultingu.