Employer branding kawą stoi. Czy mała czarna pomaga kształtować markę pracodawcy?

Mało jest tak wdzięcznych tematów do rozmowy jak kawa. Szczególnie w kontekście pracy. Czy pijemy jej dużo, czy może mało, czarną, a może z (normalnym, odtłuszczonym, roślinnym, zimnym, ciepłym, spienionym) mlekiem? Czy w firmie mamy służbowe kubki, a może lepiej mieć swój? Jak działa firmowy ekspres (tu zawsze jest czas na ponarzekanie na tematy około serwisowe) i czy w ogóle w biurze jest … Gadać można bez końca. Nic dziwnego, że kawa staje się dzisiaj ważnym elementem komunikacji employer brandingowej. Nie wierzycie? 

Kawa wpływa na candidate experience

W 2015 roku brytyjski Eden Springs (biurowy dostawca wody i kawy) opublikował badanie, z którego wynika, że 1/3 kandydatów ocenia potencjalnych pracodawców po… jakości napojów serwowanych im podczas rozmowy o pracę, w tym kawy właśnie. Okazuje się również, że kandydaci traktują łatwy dostęp do kawy (i herbaty) w pracy w kategorii benefitów pozapłacowych, a 45% ankietowanych ocenia go jako „bardzo istotny”.

Te wyniki pokrywają się z trendem, który obserwuję od jakiegoś czasu – kawa jest naturalnym tematem rozmów pracowników i kandydatów w sieci. A firmy coraz chętniej wykorzystują ją jako argument w dyskusji.

Kawa w ogłoszeniach o pracę

Dobra, aromatyczna kawa jest dziś pełnowartościowym benefitem komunikowanym w ogłoszeniach o pracę zaraz obok kart sportowych, dni owocowych czy ubezpieczenia medycznego. I nie jest to trend widoczny tylko w dużych miastach. Od Szczecina, przez Bielsko-Białą, po Warszawę, wszędzie uwagę kandydatów przyciąga się dobrą kawą.

Kawa jako jeden z benefitów w Kongsberg Maritime Poland (Szczecin)

Fragment ogłoszenia firmy WISS- „Wawrzaszek Inżynieria Samochodów Specjalnych”

Kawa to również słowo klucz i rodzaj kodu, dzięki któremu łatwiej się z kandydatami porozumieć.

Hasło „kawa” znaleźć można nawet w opisie wymagań wobec kandydata 🙂 Tu przykład firmy ZnanyLekarz.pl i ich rekrutacji na Frontend Developera.

Kawa w komunikacji z kandydatami

Biorąc pod uwagę, że od kawy w mediach społecznościowych popularniejsze są tylko koty, trudno dziwić się pracodawcom, że wykorzystują jej motyw w komunikacji w sieci. Jak się okazuje ekspres do kawy może być doskonałym bohaterem filmu employer brandingowego.

Ale jest też motywem przewodnim akcji specjalnych dla kandydatów, jak w przypadku EY.

Kawa jako element Employee experience

Kawa jest stałym elementem życia pracowników. I jest to element regularnie wykorzystywany w komunikacji wewnętrznej. W Google pracownicy zachęcani są do przynoszenia swoich prywatnych kubków kawowych.

Googlers' personal mugs double as decor at The Coffee Lab at our HQ. ☕️

A post shared by Life at Google (@lifeatgoogle) on

Zdarza się, że do biura wprowadza się cała kawiarnia. Na taki ruch zdecydowało się choćby Deloitte Polska, które do swojego warszawskiego biura przeniosło całą kawiarnię Green Cafe Nero. Pracownicy mogą zamawiać tam za darmo wszystkie gorące i zimne napoje, w tym napoje gazowane. Kawę przygotowują profesjonalni bariści. Kawiarnia oferuje również zimne przekąski, kanapki, sałatki, kisze oraz słodkie przekąski, na którą zespół ma specjalne zniżki.

O tym,  że jest to ważny element niech świadczy film „Why Deloitte?”, który jest jednym z moich ulubionych produkcji z cyklu „gadające głowy”. Temat kawy pojawia się w 34 sekundzie 🙂

Kawiarnia Green Cafe Nero w stołecznym biurowcu Q22, gdzie mieści się siedziba Deloitte Polska. Źródło: Biuro Prasowe Deloitte Polska

Jeśli wciąż nie wierzycie, że kawa zasługuje na specjalne miejsce w sercach employer brandingowców (bo serca kandydatów i pracowników już zdobyła) zajrzyjcie tu – Twitterowe konto ekspresu do kawy 🙂

Przy okazji zapraszam Was do subskrypcji jedynego, oficjalnego newslettera Gojtowska.com. Dzięki niemu, będziecie na bieżąco ze wszystkimi postami i nowościami na blogu 🙂

Miłego dnia!

podpis

Maja Gojtowska

facebook twitter linkedin google-plus

Reklamy

15 thoughts on “Employer branding kawą stoi. Czy mała czarna pomaga kształtować markę pracodawcy?

  1. Pojedyncza pisze:

    Rzeczywiście o kawie, a zwłaszcza tej pitej w pracy, można by pisać godzinami. 😉 To, że jest to ważny element nie trzeba nikomu tłumaczyć. Spotkania pracowników przy ekspresie to też osobny rozdział. Ale nie miałam świadomości, że aż tak mocno wykorzystuje się ten aspekt przy rekrutacji…
    Bardzo ciekawy artykuł! 🙂

    Polubienie

    • majagojtowska pisze:

      Warto pamiętać, że komunikacja okołokawowa wcale nie jest bardzo kosztogenna! Swoją drogą ja się wcale pracownikom nie dziwię w kwestii reakcji na zepsuty ekspres. Ostatnia awaria moje ekspresu w wywołała u mnie i mojego męża lekki atak paniki:)

      Polubienie

  2. Adrian Liput pisze:

    Bardzo ciekawy i sympatyczny artykuł. Podobno Polacy chcą „widełek” płacowych w ogłoszeniach o pracę, może wypadałoby też zasugerować rekruterom podanie listy serwowanych w biurze kaw 😉

    Polubienie

  3. Sabina Stodolak pisze:

    Pamiętam jak dawno temu, mój były szef w nagrodę za wyniki kupił jednemu z zespołów ekspres przelewowy (nie chciał słuchać HR’a, który mu odradzał takie „nie-egalitarne” traktowanie pracowników). Reszta zespołu nie miała nic (rozpuszczalna albo parzucha). W efekcie, szef działu posiadający ekspres stał się nieformalnym szefem firmy. Jak mu się podobało, to zezwalał drugiemu działowi na zrobienie kawy, a jak mu się nie chciało, to odmawiał 😀

    A jeszcze ad kawy – kiedyś na rozmowie rekrutacyjnej pracownik na pytanie dlaczego chce zmienić pracę powiedział mi, że dlatego iż szef kupuje w Makro najtańszą kawę i on się czuje nieszanowany przez to 😛

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s